wstecz

Obrzędowość doroczna cyklu wiosenno - letniego


ŚWIĘTA WIELKANOCNE

JAJKA WIELKANOCNE

PALENIE ŻURU

PALENIE JUDASZA

BOŻE CIAŁO W TRADYCJI LUDOWEJ




Święta wielkanoce

Geneza Wielkanocy w kościele chrześcijańskim związana jest z czasami apostolskimi. Od VII wieku przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Najwcześniejszy możliwy termin tych świąt przypada 22 marca, najpóźniej zaś - 25 kwietnia. Na treść wydarzeń Wielkiego Tygodnia składają się:

  • triumfalny wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową,

  • Ostatnia Wieczerza i Męka Pańska,

  • chwalebne Zmartwychwstanie Chrystusa.


W obrzędowości dorocznej święta Wielkiej Nocy obfitowały i nadal jeszcze obfitują w wiele zwyczajów, które pieczołowicie są przestrzegane przez następne pokolenia mieszkańców Górnego Śląska (np. święcenie palm, święcenie pokarmów). Ze względu na ich specyfikę warto przypomnieć chociażby te, które obecnie kultywowane są jedynie na wsiach i w małych miasteczkach, a więc paleniu żuru, paleniu Judasza, wykonywaniu kroszonek.


do góry



Jajka wielkanocne

Niewątpliwie najbardziej jeszcze powszechnym zwyczajem jest wykonywanie kroszonek. Warto uzupełnić, że jajko w obrzędowości wielkanocnej spełnia ważną funkcję symboliczną. W starożytnej Grecji i Rzymie oraz Azji odgrywało poważną rolę w liturgii kultu zmarłych. Utożsamiane najczęściej z krwią, jako z esencją życia, barwione było najczęściej na kolor czerwony i składane w ofierze bóstwom. Po przyjęciu chrześcijaństwa duchowieństwo, postrzegając jajka jako atrybut magii pogańskiej, zabraniało ich spożywania w dni świąteczne. Dopiero 200 lat później Polacy mogli jadać jajka w Wielkanoc, ale pod warunkiem, że wcześniej zostały one poświęcone w kościele. Uznano je zaś jako symbol zmartwychwstania. W Polsce nazwy jaj wielkanocnych uzależnione są od sposobu ich barwienia i zdobienia. I tak na Śląsku, Warmii i Mazurach funkcjonuje nazwa kroszonki (kraszanki), która pochodzi od krasy - czerwieni, bowiem pierwotnie jajka barwiono na kolor czerwony, w odwarze z robaczków-pluskwiaków, zwanych czerwcami. Jajka w tych regionach zdobi się najczęściej techniką rytowniczą. W Łowickiem i na Kurpiach jajka oklejane są kolorowym papierem, dlatego nazywa się je wycinankami i nalepiankami. W Lubelskiem zdobione są techniką batikową, nazywane zaś są pisankami lub bykami i byczkami. Na Mazowszu natomiast są wyklejanki (ornament na kolorowe jajko nanoszony jest z rdzenia sitowia).

W tradycji ludowej powstało wiele legend, opowieści ajtiologicznych związanych z genezą kolorowania i zdobienia jaj wielkanocnych. Warto przytoczyć chociażby 5 z nich.

  1. Według podania greckiego z X w. zwyczaj malowania jajek wielkanocnych wprowadziła św. Maria Magdalena. Płaczącej nad pustym grobem Chrystusa Magdalenie ukazał się anioł i powiedział, że Pan Jezus zmartwychwstał. Ta ucieszona pobiegła do domu i zobaczyła, że wszystkie jajka zabarwiły się na czerwono. Wyszła wówczas przed dom i owe jajka rozdawała apostołom. Jajka następnie zmieniły się w ptaki i uniosły się w błękit.

  2. Św. Maria Magdalena przyszła do Heroda z prośbą, by ulitował się nad Chrystusem i podarowała mu kilka malowanych jajek.

  3. Pisanki zawdzięczają swą nazwę Matce Boskiej, która ofiarowała je Piłatowi, by cofnął wyrok na Chrystusa.

  4. Pewien biedak prowadzonemu na śmierć Chrystusowi pomógł dźwigać krzyż. Jajka, które niósł na sprzedaż do miasta zabarwiły się wtedy na czerwono.

  5. Malowane jajka to kamienie, którymi ukamieniowano św. Szczepana. Zmieniły się one bowiem w czerwone jajka.


    Zgodnie z tradycją na kolorowych jajkach umieszcza się różne napisy życzeniowe, np. "Kogo miłuję, Temu jajuszko daruję"; "Byłam i jestem dla Ciebie szczera, nie przychodź więcej, bo mam kawalera". Dziewczęta kroszonki ofiarują kawalerom w lany poniedziałek.



do góry



Palenie żuru

Palenie żuru (skrobaczek, skoczek) odbywa się w Wielką Środę. W dniu tym pali się wszystkie stare szmaty, stare miotły, śmieci, a więc wszelkie brudy. Zwyczajowo stare zużyte miotły nasącza się naftą, smołą, żywicą i zapala. Następnie młodzi chłopcy z pochodniami biegają po polach, uderzają nimi w ziemię, by według wierzeń, dobrze rodziła. Często też wypowiada się przy tym następujący tekst: Żur pola, buchty chwola, co krok, to snop. Najstarszy opis śląskiego palenia żuru pochodzi z 1879 roku. Jego autorem jest ksiądz Adolf Hytrek, który podaje proweniencję tego zwyczaju. Dla ilustracji fragment: "Z nadejściem zmroku ukazują się na wzgórzach i polach ruchome ognie. Chłopcy spieszą w pole z zapasami starych mioteł, napchanych szczypami smolnemi oblanych smołą lub żywicą. [...] Obchód ten budzi wielkie między ludem zajęcie. Całe wsie wylegają w pole, aby przypatrzeć się igrzysku. [...] Według tradycji między ludem upowszechnionej obchód ten dzieje się na pamiątkę szukania z pochodniami za Chrystusem w ogrodzie Getheseman".



do góry



Palenie Judasza

Palenie Judasza (topienie, wypędzanie) ma miejsce w Wielki Czwartek. Młodzież przygotowuje słomianą kukłę, wyposażoną w 30 szkiełek lub monet, symbolizujących 30 srebrników. Wieczorem po ostatnim nabożeństwie kukła niesiona jest przez całą wieś. Następnie rozpala się duże ognisko, do którego wrzuca się Judasza. W zależności od okolicy zwyczaj ten przybiera zróżnicowane formy, tzn. kukła jest palona lub topiona w rzece, stawie bądź kościelny (przebrany najczęściej w czerwone szaty) wypędzany jest wśród wielkiego hałasu z kościoła.



do góry



Boże Ciało w tradycji ludowej

Święto Bożego Ciała tak zakorzenione w polskiej tradycji ludowej zostało ustanowione przez Kościół w XIII wieku. Jest ono uroczystością dziękczynną za ustanowienie Najświętszego Sakramentu. Przypada na 11 dzień po niedzieli Zielonych Świąt i trwa przez oktawę, tj. przez cały tydzień. Lud chrześcijański składa publicznie świadectwo swojej wiary wobec Najświętszego Sakramentu w procesjach, podczas których nosi się Eucharystię. Procesje te są najważniejszym elementem uroczystości Boiżego Ciała, mają one miejsce nie tylko w samo święto, ale i przez osiem najbliższych dni. Warto wszak zauważyć, iż procesje na dobre zadomowiły się w krajobrazie kulturowym Polski dopiero w XVI wieku.

Na Górnym Śląsku jednym ze zwyczajów ludowych, które towarzyszyły uroczystościom Bożego Ciała, było święcenie podczas nieszporów wianuszków. Najczęściej pleciono je z macierzanki, mięty pieprzowej, koniczyny, rozchodnika i lubczyka. Te poświęcone wianki miały znaczenie magiczne. Wierzono w ich niezwykłe właściwości, dlatego przechowywano je przez cały rok. Najczęściej zawieszano wianki u drzwi wejściowych i pod dachem, miały one bowiem obronić domowników przed wszelkim złem i chorobami. Używano ich również podczas różnych dolegliwości, wówczas pito wywar z poświęconych ziół lub robiono z niego okłady. Pokruszone z wianka zioła chroniły gospodarstwa i ludzi przed piorunami. Gdy nadciągała burza lud sypał zioła na piec lub do jego wnętrza, aby dym idący w górę rozpędził burzę. Wianki także wkładano zmarłym do poduszki pod głowę. Niestety, w czasach współczesnych zwyczaj święcenia wianków uległ zarzuceniu, lub też bardzo wyraźnej redukcji. Stało się tak pod wpływem przeobrażeń świadomości mieszkańców Górnego Śląska, jak i z uwagi na brak czasu na zbieranie ziół i wicie wianków. To samo stało się i ze zwyczajem stawiania młodych drzewek lub żerdzi przy budynkach gospodarskich, podobnie jak przy ołtarzach procesyjnych. Natomiast dość powszechnym zwyczajem kultywowanym nadal przez Górnoślązaków jest przechowywanie gałązek z zerwanych drzewek zdobiących ołtarze wystawione z okazji procesji Bożego Ciała. Stosuje się je jako środek przeciw opuchliznom i wszelkim bólom. Gałązki zatyka się na polach, aby były dobre plony.



do góry