SPIS TREŚCI:


Sztuka i zdobnictwo

 

Tak kiedyś wyglądały typowe budynki:


 

Tak w XIX wieku na terenie Zagłębia mieszkali chłopi i robotnicy.

Domy chłopskie miały zaledwie izbę i komorę. W izbie piec z okapem, ława, łóżka i kołyska wisząca u tragarza.

Życie robotnika zagłębiowskiego toczyło się w mieszkaniu składającym się z izby i komory w wielorodzinnych domach, zwanych koszarami, czy też dwu- i czterorodzinnych. Tworzyły one górnicze kolonie. Te najstarsze powstały w XVIII i XIX wieku w Małym Zabrzu, Niwce, Dąbrowie Górniczej.

Czasami obok izby głównej i komory istniała jedna mała izdebka. Miała ona odgrywać rolę dodatkowego pomieszczenia gospodarczego. Hodowano w nim często również zwierzęta domowe. Łącznie  z sienią dawało to cztery pomieszczenia.

Wnętrze domu prezentowało się następująco:


Na zdjęciu widzimy wyposażenie kuchni: sito, pralka ręczna oraz komplet garnków i talerzy.

Na tym zdjęciu widzimy skrzynię służącą do przechowywania ubrań.

A tu widzimy kredens, na którym stoi młynek oraz komplet talerzy



W mieszkaniach - były graty proste "siewierskiej roboty", ledwo heblowane i farbą zwykłą pomalowane, bez epolitury. Łóżka pod ścianami, między łóżkami stół, na którym "łontarz"... Na tym stole nigdy nie jadano... w szufladce stolika mieściły się rodzinne dokumenty, fotografie, listy, dyplomy. Rodzice spali na jednym łóżku, na drugim starsze dzieci. Gdy dzieci były większe - to spały na siennikach, na podłodze, na dzień chowano je do komórki. Oprócz tego w domu był kufer na odzież (szafy były u bogatych górników), kilka ław, ze dwa proste stołki, mała ryczka do zdejmowania butów. Na oknie bez firanek kilka kwiatków: a top panna młoda (hortensja), kawaler (fuksja), róża, rajskie jabłko, mirt... w kącie koło pieca stał półszafek na garnki i żywność. Nad nimi wisiała serwetka na ozdobne garnuszki, w którym się nigdy nie jadało, ot tak, dla parady. Koło pieca była kastka (węglarka), w niej pogrzebacz i łopatka - i ot - prawie całe umeblowanie robotniczego mieszkania.