Zwyczaje i obrzędy

    Zanikły też w znacznej mierze różne ciekawe zwyczaje ludowe. We wsi Chorzelowie np. istniał jeszcze w 1856 r. zwyczaj, który żywo przypominał średniowieczne widowiska, dramatyzujące opowieści Starego Testamentu o Raju i jabłku Ewy. Około Trzech Króli obchodził wioskę chłopiec z dużą gałęzią choiny, na wierzchu której zatknięte było jabłko. Przy nim postępowali Adam i Ewa, którzy przyszedłszy pod czyjąś chałupę, odgrywali biblijną scenę zerwania jabłka z drzewa wiadomości złego i dobrego, wygłaszając przy tym odpowiednie dialogi. Dziś zwyczaj ten jest zupełnie nieznany. Zachowały się za to po wsiach powiatu mieleckiego obrzędy chrzcinowe, weselne ("czepiny" ze śpiewami) i pogrzebowe (trzykrotnie uderzają trumną o próg domu, żegnając go imieniem umarłego), oraz takie zwyczaje doroczne, jak obwiązywanie drzew owocowych powrósłami na wigilie Bożego Narodzenia, "aby dobrze rodziły", chodzenie z gwiazdą, Herodem, "misiem" (turoniem) i szopką w Gody (od św. Szczepana), obdarzanie kolędników w Nowy Rok "szczodrak ami", czyli małymi kołaczami, "aby im młode gęsi się darzyły", malowanie jaj (pisanek) na Wielkanoc, oblewanie woda w poniedziałek wielkanocny (śmigus), palenie ogni sobótkowych na św. Jana chrzciciela, dożynki, lanie wosku na wróżbę w wigilię św. Andrzeja itd. W okolicach wsi Czajkowej, gdzie są wielkie lasy i chłopi pracują przy zasiewaniu szkółek leśnych, rolniczym dożynkom odpowiada podobny zwyczaj, odbywany jednak nie w lecie, lecz na wiosnę w dniu, w którym robotnicy ukończą zasiew w szkółkach, czyli "kulturach". Znacznie bogatszy jest świat wierzeń ludów okolic Mielca, a więc jego legendy(koło Brzyścia np. opowiadają o arjanach), bajki, wiara w diabła, praktyki magiczne, czyli czary, odczynianie uroków, wróżby, sny, przepowiednie śmierci, lecznictwo itp.



Wesele
    Wesele jest zaliczane zarówno do grupy zwyczajów rodzinnych, jak też poprzez swoje znaczenie czy funkcje, do obrzędów przejścia, tj. wyłączenia dziewczyny i chłopca z dotychczasowych związków rodzinnych oraz stanu wolnego i przyjęcia do nowej rodziny oraz między pełnoprawnych członków społeczności. Na początku XIX wieku pojawiły się pierwsze opisy wesel wiejskich i zebrane wówczas materiały wykorzystywano później jako ważne źródło do poznania pierwotnego prawa polskiego. Pisano o pozostałościach dawnej procedury prawno-społecznej zachowanej w zwyczajach weselnych, tj. stosowania zarówno kupna żony, jak i zasady jej wolnego wyboru. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że ślady równoprawnego istnienia tych dwóch zasad przetrwały w niektórych obrzędach weselnych do początku XX wieku.     więcej...



Dożynki

    Życie w dawnej tradycyjnej wsi miało wiele swoistych i jemu tylko właściwych cech. Było to więc-z jednej strony-życie ściśle uregulowane; zachowania, poczynania i zajęcia poszczególnej jednostki czy rodziny wyznaczone były nie tylko obiektywnymi wymogami pracy stosownie do konkretnych warunków, pory dnia, okresu tygodnia, miesiąca itp., ale także-i to szczególnie-licznymi zwyczajowymi przepisami i normami, całym zasobem tradycyjnej wiedzy i wierzeń oraz wynikającymi z nich konkretnymi praktykami, zwłaszcza magicznego charakteru.      więcej...



Wielkanoc
    Czas Świąt Wielkanocnych, poza aspektami czysto religijnymi, funkcjonował w świadomości ludowej jako czas narodzin do nowego życia. Formy religijnego przeżywania zostały przeniesione na działania obrzędowe symbolizując odradzanie się. Akt ten nie dotyczył samej natury ludzkiej, ale wiązał się z żywicielką - ziemią.      więcej...



Godne Święta
     Okres świąt Bożego Narodzenia obfitował zwyczajami i zachowaniami obrzędowymi, pod których symboliką często kryły się treści odwołujące się do czasów zamierzchłych. Szczególnie bogaty w obrzędy był wieczór wigilijny, bowiem następował nieprzypadkowo w okresie przesilenia zimowego. Ten czas według koncepcji etnologicznych zalicza się do jakości tzw. czasów przejścia. Czas przejścia jest czasem mediacji wyłączonym z jakości poprzedzających je i następujących po nim chwil.       więcej...



Narodziny
     Poród odbierała wiejska położna zwana "babką" lub "krajcbabką". "Babka" w wyjątkowych wypadkach przerywała ciążę, zalecając picie wywaru z bratków, moczenie się w gorącej wodzie i przykładanie do brzucha pogrzebacza. Mówiono o niej że ma kontakty z diabłem, lecz w sumie cieszyła się opinią pozytywną. Prawie każda wieś miała swoja "babkę". Oficjalnie płacono jej za odbiór porodu żywnością.      więcej...